Obligacje, Które Chronią Przed Inflacją !

Niniejszy artykuł stanowi drugi z siedmiu, które są poświęcone omówieniu różnych klas aktywów. Poruszana w nich jest specyfika danego aktywa, zmienność, czynniki wpływające na wycenę, a przede wszystkim, sprawdzimy jakie stopy zwrotu generowały poszczególne aktywa w zależności od czynników makroekonomicznych, gospodarczych czy od polityki monetarnej wyznaczanej przez banki centralne. W artykułach będą opisywane takie klasy aktywów jak:

ILokaty bankowe  

II. Obligacje < — Jesteś Tutaj

  • Skarbowe detaliczne indeksowane inflacją
  • Skarbowe notowane na rynku
  • Korporacyjne

III. Akcje

  • Polskie
  • Zagraniczne

IV. Złoto

V. Pozostałe surowce

VI. Nieruchomości 

VIIGotówka i waluty obce

Po opublikowaniu wszystkich siedmiu artykułów na blogu snajperinwestycyjny.pl pojawi się dodatkowa zakładka „Do pobrania”, w której znajdziemy 40 stronicowy PDF zbierający artykuły w całość wraz z dodatkowym materiałem podsumowujący cały cykl artykułów niepublikowany wcześniej na blogu. Grupą produktów inwestycyjnych, którym się teraz przyjrzymy, będą obligacje. Zaczynajmy więc!

Na potrzeby tego wpisu podzielimy obligacje na:

  • Skarbowe detaliczne obligacje indeksowane inflacją
  • Skarbowe notowane na rynku
  • Korporacyjne

Co to obligacja ?

Obligacje są jednym z instrumentów dłużnych. Emitent obligacji, np.: państwo, samorząd, prywatne przedsiębiorstwo emitując obligacje ma do spłacenie dług + odsetki w określonym terminie. Oznacza to, że gdy inwestujemy w obligacje, tak naprawdę udzielamy pożyczki, a w zamian oczekujemy zwrotu pożyczonego kapitału + określonego zysku. Ile można zarobić, inwestując w obligacje?

 To zależy !

Przede wszystkim komu pożyczamy. Jeżeli pożyczamy emitentowi o bardzo dobrej sytuacji finansowej, to nasz zysk będzie mniejszy niż gdybyśmy pożyczali podmiotowi o wątpliwej kondycji finansowej. Natomiast, jeżeli pożyczamy podmiotom, których sytuacja finansowa jest wątpliwa to nie dość, że nie zarobimy odsetek, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nie odzyskamy zainwestowanej kwoty. Pamiętajmy! Emitent odda pożyczone pieniądze TYLKO wtedy gdy będzie je miał. Przykłady przedsiębiorstw/emitentów, którzy nie wykupili obligacji, możemy mnożyć do woli m.in.: Argentyna, Ekwador, GetBack czy Gant. 

Ze względu na ryzyko możemy powiedzieć, że najbardziej bezpieczne obligacje to te emitowane przez państwa, następnie przez samorządy, a na samym końcu są obligacje emitowane przez firmy (jest to pewne uproszczenie, ponieważ są na świecie firmy jak Apple czy Amazon, które mają większe przychody niż niejedno państwo, a tym samym ich standing finansowy jest lepszy).

Analizę, która odpowie na pytanie, czy inwestycja w obligacje może przynieść wyższe stopy zwrotu niż inflacja, zacznijmy od obligacji skarbowych, następnie przejdziemy do obligacji korporacyjnych.

I. Obligacje skarbowe

Obligacje skarbowe z punktu widzenia inwestora indywidualnego można podzielić na obligacje skarbowe detaliczne indeksowane inflacją oraz obligacje skarbowe notowane na rynku.

Obligacje skarbowe detaliczne indeksowane inflacją

Najważniejsza cecha obligacji indeksowanych inflacją to brak wahań cen,  co oznacza, że taka obligacja jest bardzo podobna do zwykłej lokaty bankowej (przy czym w mojej ocenie jest bezpieczniejsza). W Polsce mamy instytucję Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, dzięki któremu, jeżeli jakiś bank w Polsce upadnie (a zdążało się tu już kilkukrotnie) to nasze oszczędności są chronione do wysokości 100 tys. euro. Należy jednak pamiętać, że w przypadku upadku dużego banku (o znaczeniu systemowy) nie wystarczy pieniędzy zgromadzonych w BFG (na dzień dzisiejszy w Funduszu jest zaledwie kilka procent ok. 2-3% wartości depozytów, które znajdują się we wszystkich bankach w Polsce). Tym samy ostatecznie to czy oszczędzający odzyskają środki, trzymane w banku będzie zależało od państwa. Przy czym w przypadku oszczędności w banku gwarancja jest do 100 tys. euro (co do zasady, są pewne wyjątki od tej reguły), a w przypadku obligacji skarbowych nie ma górnego ograniczenia.

Ile można zarobić, inwestując w obligacje indeksowane inflacją?

Przeanalizujmy to na przykładzie obligacji EDO (Emerytalna Dziesięcioletnia Obligacja), taka obligacja wypłaca odsetki obliczane na podstawie następującego wzoru:

Inflacja + marża

Uwaga powyższy wzór obowiązuje od drugiego roku trwania obligacji. W pierwszym okresie odsetkowy oprocentowanie jest z góry określone. Jak to wygląda obecnie?

Zawsze aktualne dane znajdziemy na stronie https://www.obligacjeskarbowe.pl/. Zgodnie z informacjami tam zawartymi oprocentowanie obligacji oznaczonych EDO0131 jest następujące. W pierwszym roku 1,7% natomiast w kolejnych okresach marża 1% + inflacja z roczną kapitalizacja odsetek. Co to oznacza?

Na dzień pisania niniejszego artykułu inflacja CPI wynosi 3% natomiast Skarb Państwa oferuje obligacje 10 letnie z odsetkami w pierwszym roku na poziomie 1,7% w takim przypadku nie ma mowy o efektywnej ochronie naszych oszczędności. Pamiętajmy o dwóch ważnych aspektach:

  1. Podatku od zysków kapitałowych

Aby efektywnie chronić nasze oszczędności, oprocentowanie obligacji powinno być równe:

2. Różnicy w wyliczaniu inflacji, a odsetek od kapitału

Odczyty inflacji dotyczą przeszłości tzn. zmiany cen koszyka dóbr i usług za ostatnie 12 miesięcy, natomiast stopa oprocentowanie obligacji dotyczy przyszłości, tzn. ile zarobimy za 12 miesięcy. Prześledzimy zatem  dwie sytuacje:

Oprocentowanie w pierwszym roku wyniosło 1,7%, natomiast po 12 miesiącach od inwestycji  w obligacje GUS publikuje odczyt inflacji za ostatnie 12 miesięcy na poziomie 3%, czyli jeszcze przed zapłatą podatku ponosimy realną stratę w wysokości 1,3% w pierwszym roku. Oczywiście w drugim roku oprocentowanie obligacji wyniesie 4% (1%[marża] + 3% [CPI]). Po kolejnych 12 miesiącach GUS publikuje odczyt inflacji na poziomie 5%, czyli realnie przed podatkiem tracimy 1%. Historia ta może się powtarzać do terminu zapadalności obligacji, w tym przypadku przez 10 lat. Oczywiście może się również zdarzyć sytuacja w drugą stronę np. CPI w 9 roku wynosi 5%, czyli otrzymamy odsetki na poziomie 6% natomiast inflacja za 10 rok wyniesie 2%, czyli realnie zyskaliśmy 4%. Przy obecnej marży 1% ponad inflację ważne jest, aby średnioroczny poziom inflacji CPI nie przekroczył 3,6% w czasie trwania obligacji EDO. Poniżej symulacja ile musi wynosić stopa zwrotu z inwestycji, aby chronić nasze oszczędności:

Przy założeniu, że dzisiaj kupujemy obligacje EDO to czy nasze oszczędności są efektywnie chronione? Odpowiedź na to pytanie zależy od średniorocznej inflacji w okresie inwestycji, czyli w perspektywie 10 lat. Jak zostało opisane we wcześniejszym wpisie, jesteśmy obecnie świadkami występowania kilku czynników, które mogą w długim terminie prowadzić do wysokiej inflacji. By podsumować, poniżej wykres przedstawiający oprocentowanie obligacji indeksowanych inflacją w porównaniu do inflacji CPI [oprocentowanie obligacji minus inflacja].

Patrząc historycznie, obligacje indeksowane inflacją skutecznie chroniły nasze oszczędności przed inflacją nawet z uwzględnieniem podatku od zysków kapitałowych. Pamiętajmy jednak, że w 2011 oferowana marża ponad inflację była znacznie wyższa i wynosiła 3%. Obecnie, jak zostało to przedstawione powyżej, owa marża wynosi 1,7% ponad inflację. Czy to wystarczająco dużo, aby zabezpieczyć nasze oszczędności? Przyszłość pokaże, a tymczasem przyjrzyjmy się obligacjom skarbowym notowanym na rynku.

II. Obligacje skarbowe notowane na rynku

Skarb Państwa oprócz obligacji indeksowanych inflacją emituje również obligacje, które są notowane na giełdzie, tzn. możemy kupować i sprzedawać takie obligacje każdego dnia, a co za tym idzie, nie musimy czekać do terminu zapadalności obligacji, aż Skarb Państwa przeleje środki na nasze konto, jak ma to miejsce w przypadku obligacji indeksowanych inflacją. Aktualne ceny obligacji skarbowych możemy śledzić na: https://gpwcatalyst.pl/notowania-obligacji-obligacje-skarbowe, a zakupić takie obligacje możemy wykorzystując do tego rachunek maklerski. Zanim przejdziemy do analizy stóp zwrotu z tych obligacji, przyjrzyjmy się, od czego zależy cena takich obligacji:

  • popytu/podaży
  • poziomu stóp procentowych
  • inflacji
  • okres do wykupy
  • częstotliwości wypłaty odsetek
  • zdolności kredytowej emitenta

Powyżej zostało wymienione jedynie kilka czynników, które wpływają na cenę obligacji. Czynniki te są zmienne w czasie, mogą działać z różnym natężeniem oraz wzajemnie na siebie wpływać. Jest to relatywnie skomplikowane zagadnienie, które nie będzie poruszane w niniejszym wpisie. Skupmy się natomiast czy obligacje notowane na rynku stanowią skuteczny sposób ochrony naszych oszczędności przed inflacją.

W celu przedstawienia stóp zwrotu z omawianych wyżej obligacji posłużmy się indeksem TBSP. TBSP.Index – jest to indeks obligacji skarbowych na rynku Treasury BondSpot Poland publikowany od lutego 2011. W skład indeksu wchodzą zarówno obligacje skarbowe zerokuponowe jak i obligacje o stałym oprocentowaniu nominowane w PLN. Index TBSP jest indeksem dochodowym, czyli uwzględnia zmiany kursów obligacji, wartość narosłych odsetek oraz dochody z reinwestowania odsetek. Datą bazową indeksu jest 29 grudnia 2006 r., a wartością bazową 1000 pkt. Skład indeksu podlega miesięcznym rewizjom. Obecnie w skład indeksu wchodzą następujące obligacje:

Jak zostało napisane powyżej, jeżeli obligacja która wchodziła w skład indeksu została wykupiona przez Skarb Państwa, to na jej miejsce wchodzi kolejna zgodnie z przyjętą metodologią opisaną na https://gpwbenchmark.pl/ dla indeksu TBSP.  Załóżmy, że na naszym rachunku maklerskim mamy obligacje skarbowe wchodzące w skład indeksu TBSP, reinwestujemy otrzymane odsetki oraz trzymamy obligacje do terminu zapadalności. Na jakie stopy zwrotu możemy liczyć ?

Od 2010 roku stopa zwrotu mierzona indeksem TBSP była dodatnia. W najlepszym 2012 indeks odnotował wzrost o 13,4%, w najgorszym 2016 stopa zwrotu wyniosła 0,3%. Czy to znaczy, że inwestycja w koszyk obligacji odzwierciedlający skład indeksu skutecznie chroniłaby nas przed inflacją? Porównajmy stopy zwrotu z indeksu TBSP z inflacją CPI w poszczególnych latach.

W 2012 stopa zwrotu z indeksu TBSP przewyższała inflację aż o 11%. W 2016 roku nadwyżka była ujemna i wyniosła -0,55%, czyli realnie nasze oszczędności zainwestowane w obligacje skarbowe wchodzące w skład indeksu straciły na wartości w tym konkretnym roku. Spójrzmy jak kształtowały sie skumulowane stopy zwrotu z obligacji EDO oraz z indeksu TBSP w porównaniu do inflacji CPI.

Jak widzimy powyżej zarówno obligacje indeksowane inflacją jak i obligacje notowane na rynku skutecznie chroniły nasze oszczędności przed inflacją. Podsumowując ostatnie lata były dobrym okresem dla obligacji skarbowych indeksowanych inflajcą jak i dla obligacji notowanych na rynku. W przypadku tych drugich jest to przede wszystkim zasługa spadających stóp procentowych (spadające stopy procentowe oznaczają wzrost wycen obligacji), co przełożyło się w bezpośredni sposób na wyceny obligacji, a tym samym wartość indeksu TBSP. Obecnie stopy procentowe w Polsce wynoszą 0,1% (ostatnia obniżka miała miejsce w maju 2020). Być może będziemy świadkami obniżenia stóp procentowych do 0, gdzie pozostaną przez pewien czas, co będzie skutkowało wzrostem wycen obligacji. Natomiast ujemne stopy procentowe w Polsce wydają się mało realne, w końcu zupełnie inna jest zdolność kredytowa Niemiec, Szwajcarii czy Japonii w porównaniu do Polski. Oznacza to, że potencjał do spadków mamy bardzo ograniczony, natomiast przestrzeń do wzrostów stóp procentowych jest znacząca co będzie się wiązało ze spadkiem wycen obligacji w przyszłości. Oprócz samego poziomu stóp procentowych, który obecnie obserwujemy w Polsce, jest jeszcze jeden problem. Nie możemy zainwestować bezpośrednio w indeks TBSP. Owszem możemy zainwestować w obligacje, które wchodzą w skład indeksu. Natomiast wiąże się to z kosztami transakcyjnymi, ryzykiem płynności, spreadem pomiędzy ceną kupna/sprzedaży, a tym samym osiągnięte stopy zwrotu mogą być znacząco różne w porównaniu do indeksu TBSP. Problem ten można rozwiązać na dwa sposoby:

  • Inwestując w fundusze obligacji skarbowych (więcej o sposobach realizacji strategii inwestycyjnej w kolejnych wpisach).
  • Inwestując w portfel obligacji skarbowych o duration zbliżonym do duration indeksu TBSP (czyli dokonując replikacji indeksu TBSP).

III. Obligacje korporacyjne

Przejdziemy teraz do obligacji korporacyjnych. Inwestując w obligacje korporacyjne tak naprawdę udzielamy pożyczki firmie. Jak zostało wspomniane wyżej dłużnik odda pożyczone pieniądze TYLKO wtedy gdy będzie je miał, a jak często się okazuje, firmy upadają. Jest to aktualne szczególnie teraz kiedy duża część gospodarki jest zamknięta (jako sposób na walkę z pandemią). Oznacza to, że kondycja finansowa wielu przedsiębiorstw uległa i prawdopodobnie jeszcze ulegnie pogorszeniu co w konsekwencji wpłynie na zdolność do obsługi zaciągniętych zobowiązań. Dlaczego zatem ludzie inwestują w obligacje korporacyjne?

Odpowiedź jest prosta. ZYSK.

Odsetki płacone przez przedsiębiorstwa są dużo wyższe niż te płacone przez Skarb Państwa. Na polskim rynku znajdziemy obligacje, które płacą 10 i więcej procent w skali roku przy obligacjach dwu letnich. Dlaczego przedsiębiorstwo decyduje się na tak drogi dług? Ponieważ:

  • Nie ma zdolności kredytowej w banku
  • Wykorzystało już maksymalnie dostępną linię kredytową
  • Bank wymaga dodatkowych zabezpieczeń, których przedsiębiorstwo nie może dać
  • Przedsiębiorstwo działa w branży nie finansowanej przez sektor bankowy np. branża windykacyjna, pożyczkowa

Jakie to ma konsekwencje?

Ryzyko inwestowania w takie obligacje bardzo często jest to ogromne (pamiętajmy, że bank jest podmiotem profesjonalnym, a skoro nie udzieliło finansowanie danemu przedsiębiorstwu to miało ku temu powody). Zdarza się, że ryzyko jest znacznie większe niż przy inwestowaniu w akcje.  „Przecież inwestycja w obligacje jest równie bezpieczna jak lokata bankowa” – usłyszeli ludzie inwestujący w obligacje GetBack. No właśnie… Wiemy jak to się skończyło. Inwestując w obligacje możemy stracić 100% zainwestowanego kapitału, tak jak w przypadku akcji, różnica polega na tym, że w przypadku obligacji nasz zysk jest ograniczony do wysokości kuponu (jeżeli trzymamy obligację do terminu wykupu), natomiast w przypadku akcji zyski mogą być nieograniczone  (link). Nie mam nic przeciwko inwestowaniu w obligacje korporacyjne, natomiast w mojej ocenie nie są one dla wszystkich, a przed pożyczeniem danej filmie swoich pieniędzy należy dokładnie zapoznać się z sytuacja finansową przyszłego dłużnika (emitenta). Przede wszystkim należy wiedzieć, na co zwracać uwagę, a to wymaga poświecenia czasu na zdobycie odpowiedniej wiedzy.

Przyjrzyjmy się statystykom

Jak podaje portal obligaje.pl  wartości niespłaconych obligacji w 2020 po raz pierwszy sięgnęła 8% wygasającego w tym czasie długu. Dokładnie 631,8 mln obligacji nie zostało wykupionych przez przedsiębiorstwa. Obligacji nie wykupiły takie firmy jak: PBG, Braster, Vivid Games, Kancelaria Medius, Griffin Real Estate Invest, GetBack. Należy do tego dodać problemy Gent Holding, Golub Gethouse czy Metropolitan Investment.  Pamiętajmy, że w niektóre obligacje inwestowali inwestorzy profesjonalni m.in TFI. W tym miejscu należy zadać pytanie, skoro inwestorzy profesjonalni, którzy poświęcają min. 8 godzin dziennie w kilkuosobowych zespołach, z wykorzystaniem narzędzi do których nie mają dostępu inwestorzy indywidualni popełniają błędy, to jak mają to robić inwestorzy indywidualni?

Niewypłacalność podmiotów gospodarczych jest skorelowana z cyklem makroekonomicznym. Jeżeli gospodarka się rozwija, PKB rośnie, nastroje konsumentów się polepszają to relatywnie mało firm ogłasza bankructwo. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku pogorszenia koniunktury gospodarczej. Historia wskaźnika sięga 2014 roku, czyli nie są tutaj uwzględnione dane w przypadku dużego spowolnienia gospodarczego, z którym obecnie mamy do czynienia. Wartość wskaźnika już osiągnęła historyczne poziomy, więc, co będzie gdy przedsiębiorstwa które dostały pomoc rządową w postaci tarczy antykryzysowej, lub którym skończą się rezerwy gotówkowe przestaną regulować swoje zobowiązania? Może to doprowadzić do łańcucha bankructw (gospodarka to sieć powiązanych ze sobą podmiotów), a w konsekwencji do niewykupienia obligacji notowanych na rynku.

Czy obligacje korporacyjne notowane na Catalyst chronią przed inflacją?

Średnia inflacja CPI w okresie 2010-2020 wyniosła w Polsce 1,8%. Najwyższy odczyt obserwowaliśmy w 2011, który wynosił 4,6%, najniższe odczyty z kolei występowały w 2014 roku -1% (deflacja). Stopa zwrotu która zabezpiecza nas przed inflacją to:

Jeżeli jesteśmy w stanie wyselekcjonować odpowiednich emitentów do naszego portfela obligacji korporacyjnych to obligacje korporacyjne mogą być skutecznym sposobem ochrony przed inflacją. Spójrzmy ile obecnie (przy rekordowo niskich spotach procentowych) płacą obligacje korporacyjne notowane na rynku.

Poniżej wycinek excela, który znajdziemy na https://gpwcatalyst.pl/statystyki (dane na 30.11.2020).

Dane zostały posegregowane według kolumny „Kupon”. Jak widzimy znajdziemy obecnie na rynku obligacje które płacą wysokie odsetki. Zaczynając od spółki Fast Finance, przechodzą kolejno przez Victoria Dom, MCI Capital ASI, BBI Development, skończywszy na PKO Bank Hipoteczny. Oprocentowanie waha się od 10,5%-0,82%. Wśród powyższego zestawienia są zarówno emitenci którzy płacą stałe, jak i zmienne (WIBOR + marża) oprocentowanie. Są obligacje które są dostępne dla inwestorów indywidualnych jak i obligacje niedostępne dla inwestorów indywidualnych. A co najważniejsze, są obligacje spółek, które nie obsługują od dłuższego czasu swoich zobowiązań. Formalnie jednak, obligacje mają jeszcze pewien czas do terminu zapadalności dlatego są w powyższym zestawieniu np. GetBack, Kancelaria Medius, Fast Finance. Jak widzimy, bez większego problemu znajdziemy obligacje, które generują stopę zwrotu wyższą od inflacji, cała sztuka natomiast polega na odpowiedniej selekcji takich obligacji do portfela. O tym jak dobierać obligacje do portfela można by napisać książkę, albo serię kilkunastu-kilkudziesięciu artykułów, dlatego teraz nie będę tego tematu poruszał, natomiast chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedno zagadnienie.

Selekcja obligacji do portfela

Jeżeli zbudujemy portfel obligacji składający się z 20 emitentów o ważonej rentowności na poziomie 5,5% przy inflacji na poziomie 3%, to nie tylko chronimy nasze oszczędności przed inflacją, ale dodatkowo zyskujemy. Wszystko pięknie, ALE!

No właśnie, jak zostało wskazane wyżej 8% emitentów nie reguluje swoich zobowiązań wynikających z obligacji (w związku z spowolnieniem gospodarczym możemy oczekiwać, że wartość ta ulegnie zwiększeniu). Załóżmy, że 10% emitentów nie obsłuży swoich zobowiązań czyli 2 z 20 obligacji, które mamy w portfelu (udział 10%) nie zostanie wykupione. Co to oznacza? Nie dość, że nie ochroniliśmy naszych oszczędności przed inflacją, to jeszcze nasz kapitał początkowy uległ zmniejszeniu o ponad 5% (przed opodatkowaniem zysków). Czy założenie, że 10% emitentów nie wykupi swoich obligacji, jest zbyt daleko idące? Według danych zamieszczonych na portalu obligacje.pl w przypadku emisji do 10 mln PLN aż 23% emitentów nie spłaciło swoich zobowiązań. Zatem nie da się odpowiedzieć jednoznacznie czy obligacje korporacyjne chronią przed inflacją. Odpowiedz na to pytanie w dużej mierze zależy, od naszej skuteczności selekcji obligacji do portfela.

Podsumowanie:

Udostępnij